Mały świat, czarne owce i szydełkowe historie po latach
Czy zdarza się Wam, że rzecz, którą stworzyliście, zaczyna żyć własnym życiem? Wysyłacie ją w świat, a ona po latach "macha" do Was z niespodziewanego miejsca? Mnie właśnie to spotkało i muszę przyznać – to jedno z najmilszych uczuć, jakie może spotkać twórcę.